fbpx

Wieczór. Projekt do napisania, milion rzeczy do nauczenia i jeszcze więcej do zrobienia. Koncentracja odeszła w zapomnienie, w słuchawkach płynie spokojny głos Eda Sheeran’a. Płynie też godzina za godziną, a ja stoję bezczynnie obok tego wszystkiego i obserwuję. Znasz ten stan? Oczekiwania na motywację i nieustającego odkładania absolutnie każdej rzeczy na później, na za godzinę, na jutro, które nigdy nie nadchodzi?

Możesz się jej nie doczekać

Niestety, taka jest prawda. Czekałam na nią, gdy powinnam się uczyć do matury,czekałam, gdy miałam wziąć się do pracy, ale jeszcze nie miałam noża na gardle, czekam czasami teraz. Zawsze mnie zastanawiało, skąd inni czerpią motywację i siły do tego, by codziennie osiągać coraz to więcej. Napisać pracę roczną, niedługo po rozpoczęciu roku akademickiego, siedzieć na zajęciach od 8 do 20 sześć razy w tygodniu, prowadzić trzy kanały na YouTube… można by tak mnożyć przykłady w nieskończoność. Ale czy to coś da, oprócz coraz głębszej naszej rezygnacji? Na nasze nieszczęście nie.

Jak więc wziąć się do pracy, żeby nie obudzić się z przysłowiową ręką w nocniku? Kluczem do sukcesu jest właśnie ta jedna fraza:

Weź się do pracy!

Może to i smutne, ale nie ma lepszej rady. Nie pojawi się magiczna wróżka, która wykona za Ciebie pracę. Można sobie za to uprzyjemnić tę czynność:

Praca czy nauka nie są złe same w sobie i pamiętaj o tym. Dzięki nim osiągniesz swoje marzenia, a już na pewno uczynisz krok w ich stronę!

Pozdrawiam gorąco,
https://www.sklep.aleksandracierniak.pl/wp-content/uploads/2023/10/81.jpg!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *